-

Zbigwie

Bar w centrum Drogi Mlecznej

z

Podróżowaliście kiedyś „Autostopem przez Galaktykę”? Pamiętacie jak w 1980 r. Douglas Adams opisał  perypetie czterech podróżników, którzy dotarli do „Restauracji na końcu wszechświata” pod nazwą „Milinowa”?

Dzisiaj możecie już zapomnieć o tak odległej restauracji - nie potrzebujecie odbywać podróży na koniec wszechświata. Nikt też nie wskaże wam nawet kierunku, w którym należy się udać do tej restauracji. Gdyby to była restauracja na Krańcu Wszechświata to przynajmniej wiadomo jak można tam dotrzeć, lecz zapewne nie odnajdziecie tam żadnej restauracji. Znajdującą się na Krańcu Wszechświata galaktykę „X0” zamieszkuje najbardziej rozwinięta cywilizacja naszego Wszechświata - Kleeanie, która przeniosła się tam ponad 900 milionów lat temu z galaktyki NGC 4038 przed zderzeniem z NGC 4039, tworzących dzisiaj twór dwóch zderzających się galaktyk pod nazwą „The Antennae”, czyli „Czułki”. I restauracje stanowią tam relikt odległej przeszłości.

Lepiej poszukać coś atrakcyjnego w pobliżu centrum naszej Drogi Mlecznej, do którego kierunek, a także współrzędne są dobrze określone i znane.

Na pewno nie zabłądzicie!  A gdy już tam dotrzecie to sprawdzicie jakie doskonałe wysoko procentowe trunki można by tam wyprodukować i przetestować. No i w przyszłości będziecie prawdopodobnie mogli otworzyć tam bar z alkoholem o smaku malin, pachnącym rumem.

W przeszłości wielu astronomów oglądało przez swoje teleskopy centrum naszej galaktyki, lecz nic ciekawego nie mogli tam zobaczyć.

z

Współcześni astronomowie spoglądali tam jednak przez doskonałe różnego rodzaju radioteleskopy i w samym centrum wykryli obiekt astronomiczny, który nazwali Sagittarius A. Astronomowie uważają, że ten obiekt stanowi masywną czarna dziurę, jeśli takowe obiekty fizyczne naprawdę istnieją.  Masa tego obiektu wynosi ok. 4 milionów mas naszego Słońca i ciągle rośnie, ponieważ Sgr A, jak przystało na poważną czarną dziurę, pożera wszystko co znajdzie się w jego pobliżu łącznie z gwiazdami i hipotetyczną ciemna materią oraz ciemną energią.

z

Obserwując te rejony galaktyki astronomowie zwrócili uwagę na obszar oddalony zaledwie  o około 390 lat światła od centrum galaktyki. Obszar ten nazwano Sagittarius B.  Jego odległość od Ziemi wynosi 26 tys. lat światła. I właśnie ten obszar jest miejscem na potencjalny bar z alkoholem.

z

W znajdującym się w tym obszarze gigantycznym obłoku pyłu i gazu astronomowie znaleźli złożone cząsteczki ponad 50 związków organicznych. Jednym z najbardziej interesujących okazał się m.in. mrówczan etylu, który zazwyczaj tworzy się na Ziemi przez reakcję alkoholu etylowego z kwasem mrówkowym. I właśnie tam może być idealne miejsce na różnego rodzaje puby i bary z alkoholem dla kosmicznych wędrowców.

Ten obłok molekularny stanowi około 10% widzialnej masy naszej galaktyki. A alkoholu znajduje się tam znacznie więcej, niż wyprodukowano go w historii ludzkości.

z

Alkohol występuje dość powszechnie nie tylko w przestrzeni międzygwiezdnej, ale również jego cząstki znajduje się w kometach.  Był także w obłoku molekularnym,  z którego uformował się 4 600 tys. lat temu nasz układ słoneczny.

Niektórzy naukowcy uważają, że komety dostarczają na planety złożone cząstki organiczne niezbędne dla uruchomienia procesów biochemicznych.  Alkohole stanowią przykład takich cząstek, które mogą przyczyniać się do wytworzenia dużych łańcuchów cząstek organicznych, niezbędnych w procesach związanych z życiem.  Astronom Lewis Snyder mówi: „Podejrzewamy,  że alkohole z kosmosu odegrały kluczową rolę w powstawaniu aminokwasów, w tym najprostszych, takich jak glicyna i alaniny." Jeśli ma rację, to może okazać się, że alkohol może leżeć u podstaw wszelkiego życia.  Astronomowie szukają jednak w gigantycznej chmury pyłu  kosmicznego, cząsteczek aminokwasów jako podstawowego budulca  życia.  Aminokwasy są budulcem białek i są powszechnie postrzegane jako kluczowe dla istnienia życia – o ich odkryciu w kosmosie marzy mnóstwo naukowców.

Aminokwasy w przestrzeni międzygwiezdnej stanowią Święty Graal dla astrobiologów, lecz ich poszukiwania w centrum galaktyki, jak i w innych obłokach pyłu w kosmosie nie przynoszą żadnego efektu.  W przestrzeni w pobliżu centrum Drogi Mlecznej zespół uczonych pod kierownictwem Arnauda Belloche, astronoma z  Max Planck Institute for Radio Astronomy w Bonn,  odkrył tylko cząsteczki przypominające aminokwas o nazwie aminoacetonitryl. No i m.in. mrówczan etylu,  który ma smak malin i zapach rumu. I ciągle ma nadzieje na znalezienie w tym rejonie swojego Świętego Graala mającego stanowić podstawowe cegiełki życia.

Astronomowie nie uszczegółowili jednak jakiego konkretnie rumu zapach dominuje w centrum Drogi Mlecznej i nie wiemy, czy  jest to zapach rumu z Jamajki, czy z Kuby.

Sądzę, ze nie należy się tym zbytnio martwić. Do centrum naszej galaktyki jest trochę zbyt daleko.  Kto jest wędrowcem kosmicznym i ma zacięcie przedsiębiorcy, może otworzyć w przyszłości bar nie tylko z rumem znacznie bliżej naszej Ziemi.

W konstelacji Orła istnieje mgławica o mało porywającej nazwie G34.3, składająca się głównie z alkoholu etylowego. Znajduje się ona tylko 10 tys. lat świetlnych od Ziemi.
Mgławica G34.3 ma średnicę ponad 1000 razy większą niż Układ Słoneczny i według obliczeń uczonych brytyjskich zawiera tyle  alkoholu, że wystarczyłoby go dla wypicia kufla piwa przez każdego mieszkańca Ziemi przez miliard lat.  

Można jednak przypuszczać, że przedsiębiorczy wędrowiec kosmiczny, po założeniu tam nowoczesnej przetwórni alkoholu mógłby produkować rożne jego rodzaje:

z

I mógłby panować na rynku alkoholu na Ziemi oraz na wielu innych planetach przez kilka tysięcy lat.

Znany astrofizyk Nikołaj Kardaszew twórca słynnej „Skali Kardaszewa”   klasyfikującej zaawansowanie techniczne pozaziemskich cywilizacji twierdzi przecież: „Mam nadzieję, że w najbliższych latach zostaną dokonane przez astronomów wielkie naukowe odkrycia. Przed 2030 rokiem zostanie odkryte życie na innych planetach. Wtedy zobaczymy jak tam żyją i czym oddychają”.

I być może jeszcze w tym wieku nasz wędrowiec przekształci się w kosmicznego przedsiębiorcę, opanuje rynek alkoholu na wszystkich zamieszkałych planetach Drogi Mlecznej i otworzy tam swoje bary. 

z



tagi: droga mleczna  bar 

Zbigwie
3 lutego 2018 20:32
7     691    7 zaloguj sie by polubić
komentarze:

qwerty @Zbigwie
3 lutego 2018 20:53

super, a co z akcyzą? może warto powołać galaktyczna służbę skarbowo-celną i egzekwować, egzekwować, ... a kasą sie podzielimy, ok?

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Zbigwie
3 lutego 2018 21:23

Czytałem o tym kilka lat temu. A jednak to prawda. Dzięki za tekst napisany z humorem:)

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Zbigwie
3 lutego 2018 22:08

Piszesz , że to tylko 10 000 lat świetlnych w jedną stronę?

Może  policzmy. Przy dzisiejszych możliwosciach technicznych jeden rok świetlny mozna by  pokonać przez, mniej więcej,  10.000 lat ziemskich (lecąc lotem bezwładnościowym). A to daje w sumie 100 milionów lat ziemskich.
W jedną stronę, rzecz jasna.  A dlaczego lotem bezwłądnościowym, to moge wytłumaczyć,gdyby ewentualnie  ktos zapytał. tak że jesli chodzi o te 100 mlilionów, to sam  nie wiem.

PS

Zeby uciułać butelczynę musiałbyś zbierać te molekuły z  przestrzeni paru łądnych lat światła. A przy tej szybkości , no to sam rozumiesz. 

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @stanislaw-orda 3 lutego 2018 22:08
4 lutego 2018 01:18

Drożdże już tu są. Trzeba je tylko zorganizować. Nie ma potrzeby 10000 lat bezwładności. :) Ojej to nawet setki milionów ! :)

zaloguj się by móc komentować

Zbigwie @stanislaw-orda 3 lutego 2018 22:08
4 lutego 2018 10:55

Nie bądź takim malkontentem.

Bądź optymistą i wierz w rozwój nauki i przyszłe jej możliwości !

:)

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Zbigwie 4 lutego 2018 10:55
4 lutego 2018 11:20

A niby dlaczego miałbym?

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować