-

Zbigwie

Rosja 2018 - stalinowska modernizacja w wegetariańskiej wersji

Zapoznaj się z najnowszymi opiniami moskiewskich
 politologów na temat rozwoju sytuacji w Rosji.

Władze Rosji i kremlowscy eksperci oczekują nowego, mocnego wzrostu antyrządowych nastrojów i nasilenia protestów po wyborach prezydenckich. Jest to związane z tym, że kryzys ekonomiczny w Rosji wbrew oficjalnym publicznym ogłoszeniom władz, wcale się nie zakończył. W listopadzie 2017 nastąpił przecież ogromny spadek produkcji przemysłowej. A spadek dochodów ludności trwa już czwarty rok. I nie ma podstaw przypuszczać, że sytuacja się poprawi. Na niedawnym spotkaniu z biznesmenami 21 grudnia w Jekatierinowskiej sali Wielkiego Kremlowskiego Pałacu, Putin zebrał tradycyjnie 39 największych rosyjskich przedsiębiorców (z 60 zaproszonych) i jak twierdzą eksperci, w trakcie niejawnej części tego spotkania Putin powiedział: „Polepszenia nie oczekujcie, przyczyn dla niego nie ma”.

Kryzys w Rosji się pogłębia i wywołuje w tym społeczeństwie rosnące zapotrzebowanie na zmiany. I to pierwszy raz w okresie ostatnich 26 lat zapotrzebowanie na zmiany przewyższa zapotrzebowanie na stabilność kraju. I obejmuje to wszystkie grupy socjalno – demograficzne, zwłaszcza z młodzieżą i starszymi pokoleniami z emerytami włącznie. Ostatnio, takie zjawisko miało miejsce w Rosji w latach 1990-1991.

W tym stanie społeczeństwa przeważa życzenie zmian socjalno-ekonomicznych. Zmiany polityczne na pierwsze miejsce wysuwa mniejszość i raczej jest wątpliwe, aby ta mniejszość była w stanie narzucić te tendencje społeczeństwu.

Tak, czy inaczej istnieje w Rosji silne dążenie do zmian, największe od 25 lat.

Ludzi nie zadowala istniejące status quo. Propagandystyczne zaklęcia władz o stabilności gospodarczej już więcej nikogo nie uspokajają.

Kreml tę sytuacje, oczywiście dostrzega. I ma nadzieję, że sytuacja jakoś polepszy się, a nawet szuka drogi wyjścia. Ale bez żadnych zmian politycznych. To jest bazowe ograniczenie.

Na zmiany polityczne władze nie pójdą. Na reformy - zmiany gospodarcze, które mogą doprowadzić z kolei do zmian balansu bloków oligarchicznych, politycznych i siłowych, które mogłyby osłabić ich kontrolę przez Kreml nikt nie zgodzi się. Dlatego zbyt wiele władze nie są w stanie realnie zmienić.

A dla wprowadzenia zmian należałoby przede wszystkim dogadać się z Zachodem – Kreml nie ma jednak zamiaru pójść na żadne kompromisy. Dla Kremla jakikolwiek kompromis to oznaka słabości. I ciągle ma nadzieje, ze sytuacja jakoś samoistnie zmieni się na lepszą. I najważniejsze – Kreml uważa, że Zachód dąży do obalenia Putina z funkcji prezydenta Rosji: miesza się w wybory i prowokuje niezadowolenie, które ma doprowadzić do rewolucji w Rosji. I tu należy podkreślić, że Kreml autentycznie w ten swój wymysł wierzy!

Elity nie są groźne dla Kremla – pamiętają sprawę Uliukajewa, są przestraszone i zachowują wierność tronowi. Władze nie sądzą, aby zbyt wielu biznesmanów wyjechało z Rosji z pieniędzmi. Ba, przypuszczają, że wielu z nich powróci do Rosji ze swoimi ogromnymi pieniędzmi i dla nich już szykuje ekskluzywne obligacje o wysokiej dochodowości.

Przecież już niedługo pojawi się stosowny raport zgodnie z Uchwałą Kongresu USA: H.R. 3364 - “Countering America’s Adversaries Through Sanctions Act”, o którym pisałem w notce „Ultimatum Trumpa wyjściem z modelu rosyjskiego piekła”.

Sekretarz skarbu Steven Mnuchin, dyrektor CIA Mike Pompeo i sekretarz stanu Rex Tillerson już mają raport mocno zaawansowany: spis źródłowych informacji na ten temat podaję na końcu notki.

Na Kremlu przypuszcza się, że w tym raporcie - formalnie prezydenta Donalda Trumpa dla Kongresu - będzie mnóstwo interesujących faktów. W tajnej części Kreml spodziewa się spisu zawierającego kilka setek nazwisk. Z zaznaczeniem, że osoby z tego wykazu nie podlegają sankcjom, ale jakiekolwiek interesy z nimi są niepożądane z punktu widzenia władz USA. I ten spis zostanie rozesłany wszystkim sojusznikom USA. W spisie mogą okazać się nazwiska oligarchów, bankierów, czy nawet działaczy kultury, mające z punktu widzenia interesów USA, niepożądane związki z Kremlem. Ich nazwiska będą absolutnie toksyczne we wielu krajach świata i nikt nie zechce utrzymywać z nimi żadnych kontaktów.

Odnośnie wyborów prezydenta to wszyscy kandydaci są podwładnymi Putina, odbyli z nim rozmowy i zostali zaakceptowani. Taka jest charakterystyczna tradycja Rosji – kandydaci sami pragną, poczuwają się do obowiązku odbycia spotkania z urzędującym prezydentem, aby mogli zostać zaakceptowani i startować w wyborach. Tak działa rosyjska władza! I taka jest cywilizacyjna mentalność członków elity, której przedstawiciele pragną kandydować i brać udział w wyborach.

Jedno jest absolutnie pewne – wybory wygra Putin z ogromnym poparciem, a władzy chodzi przede wszystkim o uzyskanie dużej frekwencji wyborczej.

Jednym słowem, Putin startuje w wyborach, wygrywa i niedługo potem prawdopodobnie rozpoczyna się przygotowania do „tranzytu władzy”. Niestety, w tej sprawie trudno cokolwiek przewidzieć w którym roku panowania Putina nastąpi tranzyt władzy. Czy i kiedy Putin ustanowi swojego następcę? Czy będzie Putin prezydentem do końca kadencji, to jest do 2024 roku? A może będzie jakaś konstytucyjna reforma, aby nikt po Putinie nie mógł mieć pełnej władzy? O tym wszystkim już teraz na Kremlu intensywnie myślą ustalając różne warianty. Wszystko będzie ustalone i ustanowione przed 2024 rokiem.  

W jakim kierunku pójdzie Rosja, nikt nie jest w stanie jak dotąd przewidzieć.

Na pewno nie będzie więcej wolności, ani też więcej ograniczeń dla społeczeństwa. Kreml będzie ustanawiał raz więcej jednego, a raz drugiego. A tak zwykle bywa wtedy, kiedy maleją możliwości zarządzania - sterowania społeczeństwem i państwem.

A w Rosji teraz zmniejsza się łatwość zarządzania, o tym wszyscy wiedzą i wiele osób mówi. Na wszystkich poziomach kraj jest zarządzany coraz gorzej. Występuje kryzys zarządzania na dużą skalę spowodowany naturalnym procesem degradacji wywołanym zmniejszeniem zasobów i kryzysem poprzedniego modelu zarządzania. Wcześniej władza zapewniała sobie lojalność, dając w zamian możliwość angażowania się w korupcję, a pieniądze wystarczały na pokrycie wszystkich grzechów. Starczało na cele społeczne i uzbrajanie armii. Teraz nie ma pieniędzy. Są bardzo potrzebne, ale nie ma ich skąd brać w postępującym kryzysie. W związku z tym wzrośnie aktywność fiskalna państwa – podatkowa i akcyzowa presja na ludność mocno się zwiększy.

Rząd potrzebuje i szuka pieniędzy. Chce wprowadzić anonimowe obligacje walutowe dla tych obywateli, którzy będą zmuszeni do powrotu z pieniędzmi z zagranicy, ponieważ mogą zostać wkrótce dotknięci przede wszystkim amerykańskimi sankcjami. Skądś trzeba wziąć pieniądze, by zapewnić sobie rentowność obligacji. Konieczne jest przeprowadzenie modernizacji technologicznej. Skąd wziąć pieniądze? Pożyczki na Zachodzie, jak dawniej, nie mogą zostać pozyskane.

Dlatego nastąpi prawie stalinowska modernizacja, tylko w wersji wegetariańskiej. Rosja może się opierać wyłącznie na własnych możliwościach gospodarczych. Jak to już dawniej bywało, wzrosną ceny benzyny, papierosów, alkoholu - wszystko jak zwykle. Z punktu widzenia władzy ludność ma kolosalne zasoby pieniężne: około dwóch bilionów (dwa z dwunastoma zerami) rubli - oszczędności w sakiewkach. Ponieważ ponad dwie trzecie populacji nie wierzy, że kryzys się skończył, to nadal oszczędza - dba o swoje pieniądze. I państwo przynajmniej część ich oszczędności spróbuje przejąć.

A co będzie dalej? Chyba jeden ogromny znak zapytania – zgodnie z aksjomatem socjologii politycznej dynamika zdarzeń masowych jest nieprzewidywalna. Władze mają nadzieje, że jakoś wszystko się rozwiąże – wszystko rozejdzie się po kościach. To jest typowa strategia Kremla.

Jeśli by spojrzeć wiele dalej to po 2024 już na pewno nie będzie Putina i nie będzie  też "systemu Putina". To nie jest przypadkowa nazwa. Ten system trzyma się wyłącznie na Putinie, jako na rdzeniu. Nie będzie rdzenia – rozpocznie się demontaż systemu i system zostanie zdemontowany. A "demontaż" to chyba zbyt łagodne określenie, najprawdopodobniej to będzie upadek putinowskiego systemu. Jednak nie należy przesadzać - żadna katastrofa raczej nie nastąpi, Rosja nigdzie się nie podzieje. Ale nieuchronnie zajdą poważne zmiany w systemie politycznym Rosji.

Wykaz materiałów związanych z uchwałą Kongresu USA H.R. 3364:

1. The List That’s Freaking Out Everyone in Moscow

2. Поздно бояться

3. Посол США анонсировал доклад о новых санкциях против России

4. Черный список: почему Путин и его друзья так боятся новых санкций США

5. How to Identify the Kremlin Ruling Elite and its Agents. Criteria for the US Administration’s “Kremlin Report”

6. Пушков назвал истинную цель новых антироссийских санкций США

7. США поставили вопрос Кремлем - Конгрессмены собрали компромат на Россию

8. Санкции в отношении России

9. H. R. 3364: https://www.congress.gov/bill/115th-congress/house-bill/3364/text?overview=closed

https://www.treasury.gov/resource-center/sanctions/Programs/Documents/hr3364_pl115-44.pdf



tagi: rosja  wybory  trump  sankcje  kryzys 

Zbigwie
19 stycznia 2018 18:47
3     875    6 zaloguj sie by polubić
komentarze:
stanislaw-orda @Zbigwie
19 stycznia 2018 19:35

Czy jesteć zdania, że Trump przetrzyma Putina równiez  w dziedzinie geriatrii?

I że  następca Trumpa będzie kontynuatorem obecnej linii administracji Bałego Domu w kwestii rosyjskiej?

Serio  tak uważasz?

zaloguj się by móc komentować

Zbigwie @stanislaw-orda 19 stycznia 2018 19:35
19 stycznia 2018 19:50

Ad 1. NIe.

Ad 2. ".........  Serio tak uważasz?" - Na podstawie jakich przesłanek zadałes to pytanie?

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Zbigwie
21 stycznia 2018 20:04

"Kryzys w Rosji się pogłębia i wywołuje w tym społeczeństwie rosnące zapotrzebowanie na zmiany. I to pierwszy raz w okresie ostatnich 26 lat zapotrzebowanie na zmiany przewyższa zapotrzebowanie na stabilność kraju."

Putin i oligarchowie mają tyle kasy, że zdaje mi się, że ten tzw. kryzys to tylko przykręcenie śruby Putinowi i oligarchom przez City w celu osłabienia ich konkurencyjności w obszarze globalnym, żeby przypadkiem nie zapomnieli skąd im wyrastają aktywa. W zasadzie dla nich jedynym rozwiązaniem to przyjęcie Kościoła Katolickiego i jego nauczania. W jakim celu? W celu rozwiązania pułapki relacji bandyckich w jaką sami się wpuścili tworząc gospodarkę mafijną. Latynizacja-putinizacja, w podpinkę szarpana.   

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować